27.09.2014

Rozdział 11

Na czwartkową sesje jak zawsze przyjeżdżam wcześniej. Wciąż nie potrafię uwierzyć, że sam Harry Styles postanowił mnie pocałować- Ba! On praktycznie rzucił się na mnie. Aż do dnia dzisiejszego na mojej szyi widać pozostałości malinek, które zresztą skomentował już w poniedziałek. Kiedy wchodzę do garderoby od razu rzucam torebką w kąt, w poszukiwaniu Christiny rozglądając się we wszystkie strony. Zamiast niej zauważam jednak Melisse, która w tym samym czasie spogląda w moją stronę. 
- Zostałaś dziś dłużej?- pytam, ponieważ nigdy (mimo tego, iż czasami zdarzało mi się docierać na miejsce znacznie wcześniej niż dzisiaj) nie miałyśmy okazji się minąć. 
- Tak, ale właściwie to czekałam na ciebie. Styles kiedyś wspomniał, że nigdy się nie spóźniasz, więc nie spędziłam tu zbyt wiele czasu.- Początek ostatniego zdania wymawia z wyraźną pogardą. Wzruszam ramionami.- Chciałam porozmawiać. 
- Oh, jasne. Mów, o co chodzi?- uśmiecham się, rozplątując warkocza, tym samym oszczędzając czasu Christin. 
- Nie tutaj.- niepewnie bada wzrokiem całe pomieszczenie.- Masz jeszcze trochę czasu, prawda? Za rogiem jest kawiarnia. 
- Tak, ale...
- To wspaniale- szybko pokonuje dzielącą nas odległość, zaraz chwytając mnie za rękaw płaszcza i ciągnąc w stronę drzwi. 

Kilkanaście minut później siedzimy przy stoliku jednej z nowojorskich kawiarni, czekając, aż ktoś przyjmie nasze zamówienia. 
- Co u ciebie?- pytam, chcąc przerwać niezręczną ciszę. 
- Bywało lepiej- odpowiada krótko, jakby zniecierpliwiona i poddenerwowana jednocześnie.- Czy ktoś tu w ogóle obsługuje?- jęczy sarkastycznie, ciężko wzdychając i przeczesując dłonią włosy, przez co marszczę brwi. 
- Stało się coś?- Na to jednak nie odpowiada. 
- Co panie sobie życzą?- w kilka minut później kelner podchodzi do naszego stolika.
- Dwie czarne kawy- dziewczyna odpowiada natychmiastowo, czego postanawiam nie skomentować. Dłonią sięgam do kieszeni spodni, w tej samej chwili zdając sobie sprawę, że portfel, jak i resztę dokumentów zostawiłam w studiu, w torebce. 
- Jedną, ja dziękuję- mówię w jej stronę, przez chwile ignorując obecność kelnera. 
- Muszę cie o coś zapytać, ale pamiętaj, że masz być ze mną całkowicie szczera- odzywa się, kiedy tylko obsługa odchodzi od naszego stolika. 
- O co chodzi?- Spuszcza wzrok. 
- Dostrzegłaś coś dziwnego w zachowaniu Harry'ego?- dłonie z kolan przenosi na blat stołu, niespokojnie zaplatając je razem. 
- To znaczy?
- No wiesz, czy kiedykolwiek zachowywał się... mało profesjonalnie? 
- Nie, nie sądzę- wzruszam ramionami, nie mając pojęcia, o co może jej chodzić. Może Melisse też pocałował? Nastaje kilka minut ciszy, podczas których żadna z nas nie patrzy w swoją stronę. 
- Nie dotykał cie, nigdy nie mówił dwuznacznych rzeczy? 
- Oczywiście, że nie.- Harry jest profesjonalnym fotografem, więc to cholernie oczywiste, że nawet jeśli czasem coś wydawało mi się podejrzane, tak naprawdę wcale nie powinno do takich należeć.- To znaczy, oczywiście, że dotykał, ale to nigdy nie było nic dwuznacznego, po prostu starał się, aby zdjęcia wyszły lepsze. 
- Kiedy na przykład?- pyta podejrzliwie, najwyraźniej w mojej wypowiedzi dostrzegając jakiś podtekst. Nie mam zamiaru opowiadać jej nic nieznaczących sytuacji z sesji, więc po prostu patrze na nią oczywistym wzrokiem. Ta jednak nadal wydaje się oczekiwać mojej odpowiedzi. 
- Mel, słuchaj...
- Nie nazywaj mnie tak- szepcze, przymykając oczy. 
- Co? Dlaczego? 
- Przyznaj się, jak cie nazywa? Beth? Eliza? Liz?- nagle wydaje się być jeszcze bardziej zdenerwowana, podnosząc na mnie swój zrozpaczony wzrok. 
- Ja...- nie zdążam dokończyć. 
- Oh, Mel, może podwiniesz tę sukienkę? Księżniczko, co dla mnie zrobisz, jeśli dzisiejsza sesja znajdzie się na okładkach? Mel, podejdź bliżej, nic nie jest za darmo...- przykładam dłoń do ust, zaskoczona jej słowami, a w tym samym czasie kelner przynosi jej zamówienie, ukradkiem spoglądając w stronę rozkojarzonej dziewczyny, która wydaje się być na skraju wytrzymałości. 
- Księżniczko?- wyłapuję. 
- Ciebie też tak nazywa?- przygryzam wargę, zwlekając z odpowiedzią.
- Najwyraźniej nie jest zbyt kreatywny- potwierdzam cicho. 
- Wiedziałam! Ten chory sukinsyn...- Zaczyna krzyczeć, na co przykładam palec do ust, dyskretnie starając się ją uciszyć. 
- Nadal nie zrobił przy mnie nic nieprofesjonalnego, Melissa- wzdycham, mimo wszystko lekko zdruzgotana jej wcześniejszą wypowiedzią. 
- Przecież to niemożliwe, że jest taki tylko wobec mnie- jęczy płaczliwie.- Nie bądź naiwna, przypomnij sobie... 
- J-ja... nie, nie wiem- gubię się we własnych słowach, nagle czując suchość w gardle.- To moja pierwsza praca i po prostu...- przerywam, nie wiedząc co powiedzieć.- Lizzy. Nazywa mnie Lizzy- mówię pierwsze, co przychodzi mi do głowy. Tysiące sytuacji przelatuje przez moje myśli i nagle zaczynam czuć wątpliwości, co to niewinności fotografa. Przez to wszystko przypominam sobie o tajemniczym, znikającym komentarzu o Harrym na stronie internetowej jego studia.- C-co konkretnie robi?
- To wszystko zaczęło się tak szybko... Na początku zachowywał się w porządku, byłam pewna, że spełniło się moje marzenie, ale później, w-wiesz, te jego rozszerzone źrenice i to, jak zaczynał się do mnie przystawiać. Z dnia na dzień było coraz gorzej, zaczął oczekiwać ode mnie coraz więcej, a teraz... ja po prostu nie daję rady, nie mam nikogo w tym mieście, Elziabeth i cholernie się boję, bo z twojej wypowiedzi wynika, że naprawdę jestem w tym sama, a...
- Nie jesteś- przerywam jej, przerażona wszystkim, co przed chwilą usłyszałam.- Chyba masz rację, byłam naiwna- mówię cienkim głosem, czując, jak drżą mi dłonie. - Powiedz mi tylko, czego konkretnie zaczął od ciebie oczekiwać? 
- Doskonale wiesz, co miałam na myśli- szepcze.- Teraz bardziej zastanawia mnie twoja sytuacja.
- To nie jest nic takiego, a-ale jeśli pomyśleć... Chyba wszystko zmierza w tą samą stronę, co u ciebie. Ostatnio powiedział, że nie opublikuje sesji, jeśli nie zjem z nim kolacji- przerywam.- I... myślę, że kilka razy jego wzrok był niepokojący. 
- To dziwne, że tak się wysilił. Ze mną nigdy nie wykroczył poza teren studia. Coś jeszcze się działo?
- Pocałował mnie-  zawstydzona spuszczam wzrok.
- W co my się do cholery wpakowałyśmy?- pyta, wcale nie oczekując odpowiedzi. 
- Rozmawiałaś z jego innymi modelkami? 
- On nie ma innych modelek, wszystkie po roku odchodzą. Jedne trwają w tej karierze, o innych słuch zaginął, ale nigdy, n-nigdy żadna nie została w jego studiu dłużej niż rok. 
- Moje przyjaciółki z nim współpracowały- uświadamiam ją.- Emma Heller i Nina Forebs. 
- Oh, słyszałam o nich. Powinnaś z nimi porozmawiać.- Nagle marszczy brwi.- Je najwyraźniej traktował normalnie, inaczej nie pozwoliłyby ci iść na próbną sesję. 
- Zapewne- potakuję. 
- Co robimy z całą tą sytuacją? 
- Nie mam pojęcia- wzruszam ramionami.- Po tym wszystkim trochę się boję, do czego może dojść.
- Trzeba coś wymyślić- wzdycha, a ja w tym samym czasie spoglądam na zegarek. 
- Cholera, jestem już spóźniona!- natychmiast zrywam się od stołu, patrząc na nią przepraszającym wzrokiem.- Musimy się jak najszybciej spotkać, podam ci mój nu...
- Spóźniona?- powtarza cicho, także wstając.- Elizabeth... O-on nie toleruje spóźnień. 
- Tak, rozumiem...
- Nie rozumiesz- przerywa, na co pośpieszam ją wzrokiem- Musisz iść, przepraszam, przepraszam, że cie zagadałam.- Szybko mnie przytula, a ja zdezorientowana wypowiadam słowa pożegnania. 

Wbiegam do studia, szybko przechodząc przez recepcję i wchodząc do miejsca sesji. Cicho zamykam drzwi, prawie od razu zauważając Harry'ego.
- Nie obchodzi mnie cholerny błąd w druku- syczy do telefonu, stojąc tyłem do mnie- Jeśli do jutra nie zobaczę twarzy mojej modelki na tej okładce, to możecie się pożegnać ze współpracą!- Zaniepokojona przełykam ślinę, mając nadzieje, że w swoim roztargnieniu nie zauważył mojego spóźnienia. Cicho stawiam kroki, chcąc niezauważona dostać się do garderoby, ale kiedy nadchodzi moment otwarcia drzwi, słyszę:
- Panno Black, proszę zaczekać.
- Dzień dobry- szepczę, a mężczyzna chwile potem kończy połączenie, spoglądając na swój zegarek. 
- Wiesz, która jest godzina?- Zaplata ręce na piersi, idąc w moją stronę. 
- Wiem. 
- Możesz mi więc powiedzieć, co było powodem twojego spóźnienia?- Stoi tuż przede mną, mówiąc niepokojącym, a zarazem spokojnym głosem. 
- P-przepraszam, uciekł mi...
- Nie lubię być okłamywany, Lizzy- mimo, iż utrzymuje ten dziwny ton głosu, jego oczy zdradzają, że jest wyraźnie zdenerwowany. Dochodzę do wniosku, że po tym, co usłyszałam od Melissy jestem przerażona wizją sesji w jego towarzystwie. 
- Słucham?- marszczę brwi. 
- Twoja torebka jest w garderobie.
- S-skąd wiesz?
- Dzwoniłem do ciebie, kiedy nagle Taylor Swift zaczęła śpiewać w pomieszczeniu obok, więc coś musiało być na rzeczy- odpowiada sarkastycznie, robiąc mały krok w moją stronę, przez co praktycznie tracę przestrzeń osobistą. 
- Oh, t-tak, to całkiem prawdopodobne. Ja tylko... przyszłam wcześniej, ale nigdzie nie było ani ciebie, ani Christiny i postanowiłam iść do kawiarni. C-cóż, trochę się zasiedziałam i...- plącze się w wyjaśnieniach, nie chcąc wyjawiać obecności brunetki. Kręci głową.
- Zawiodłaś mnie, Księżniczko. Doskonale zdajesz sobie sprawę, jak nie lubię, kiedy ktoś się spóźnia- zniża swój głos, zakładając pojedyncze pasmo moich włosów za ucho. Serce przyśpiesza mi pracy, a kiedy chcę się odsunąć jedną dłonią mocno chwyta mnie za przedramię. 
- P- przepraszam. 
- Dzisiejsza sesja będzie w moim starym studiu- mówi nagle, uśmiechając się bez cienia wesołości.- Myślę, że może być równie ciekawa, jak twój mały wypad. 

~~~

Rozdział by Kinss Wo.
Jeśli chcecie być informowani o nowych rozdziałach zapraszamy do zakładki ''informowani'' I jeszcze raz- zagłosujcie w sondzie na dole bloga! :D 
~Odstęp między dodawaniem rozdziałów zależy wyłącznie od stopnia waszego zainteresowania (czyt. ilość komentarzy).

41 komentarzy:

  1. no po prostu świetny, już nie mogę się doczekać następnego :) hah pierwsza :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział!
    Melisa namacila w głowie Lizzy i teraz wychodzi na to, że Styles to jakiś seksualny bandyta!
    Sesja w starym studiu no, no będzie ciekawie :D
    Do następnego!
    Kocham, @youmakememad96 .xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne !! Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham!! Czekam na next ~Xoxo~

    OdpowiedzUsuń
  5. co z zaboczeniec z Harrego ;v hahah
    no ale kocham to opowiadanie i czekam na nexta ;p
    weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiedziałam że coś jest z nim nie tak i.. o Boże Mel?? serio to jest dziwne, no ale to ostatnie byłe najlepsze z tą sesją i już nie mogę się doczekać co teraz wymodzi

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak jak lubiłam Harry'ego w tym opowiadaniu, tak bardzo go teraz nienawidzę. DLACZEGO MEL ;-;
    Myślałam, że był tylko taki dla Lizzy, co za... Ugh!
    Pomimo Harry'ego uwielbiam ten rozdział i czekam na więcej! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko jakie ty cuda piszesz kobieto... Umm...nie wiem co powiedzieć poprostu brak mi słów w pozytywnym słowa znaczeniu;D nie mogę doczekać wie nn pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Omg jak on może nazywać inne dziewczyny księżniczkami :o czekam nexta

    OdpowiedzUsuń
  10. OMG! OMG! Dodajcie szybko next bo nie wytzrymam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie sądziłam że harry taki jest czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko! Myslalam ze tylko Mel jest jego ksiezniczka. Ugh..
    Ale i tak kocham <3 czekam nn :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Awwww nie moge doczekać sie nexta

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedy next :)) ???

    OdpowiedzUsuń
  15. jak tu sprawdzić jacy bochaterzy ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochanie, odpowiadamy na komentarz tego typu po raz drugi. Po prawej stronie bloga, u góry są zakładki . Poszukaj, a na pewno znajdziesz. xx

      Usuń
    2. Dzięki :)

      Usuń
  16. Omg nie sądziłam że harry podnieca sie tak przy każdej modelce

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow masz super pomysły czekam na nexta :)-xoxo

    OdpowiedzUsuń
  18. lol ! jaki debil z niego !
    chce dalej ! weny ;3

    OdpowiedzUsuń
  19. Ehhhh mam nadzieje że harry nie bedzie niczego próbował w tamtym studiu-ela

    OdpowiedzUsuń
  20. Czekam na next <3
    ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ weny <3 ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Harry jest niewyżyty :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Kocham twojego bloga kiedy next ??--kajaa

    OdpowiedzUsuń
  23. Zaczełam czytać dzisiaj a już go kocham

    OdpowiedzUsuń
  24. omg omg czo ten harry xD
    nie moge sie doczekac nastepnegoo! :D:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow nie moge sie doczekać nexta

    OdpowiedzUsuń
  26. Owww chce nextaa ... Haha napisz książke bo masz talent-- ali

    OdpowiedzUsuń
  27. proszeeeeeeee następny :')

    OdpowiedzUsuń
  28. Supper sory że pisze z anonima ale mi konto usuneli ... Weny .. Kiedy next -weronika

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow super masz talent :) kiedy next ??

    OdpowiedzUsuń
  30. Wow myślałam że harry nazywa księżniczką tylko lizzy .. Lizus z niego

    OdpowiedzUsuń
  31. Lol super twój blog jest zdecydowanie moim najlepszym ...ciekawi mi mnie kiedy będzie zie działo pomiędzy nimi coś większego ... -ala

    OdpowiedzUsuń
  32. Suupeeerr kiedy next ??

    OdpowiedzUsuń
  33. łaaaaał zeczełam dziś czytać i nie mogę się doczekać następnych rozdziałów! Piszesz genialnie i wszyscy chyba co tu trafili to się nie zanudzili :D Oby tak dalej :*

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Dla czytelników (ważne)