04.12.2014

Rozdział 18

Zrezygnowana rozsiadam się wygodniej. Nie jestem w stanie zrozumieć Harry'ego i tego, czego ode mnie oczekuje. Mam być profesjonalna, a to on rzuca się na mnie bez powodu, z tymi swoimi różowymi ustami, i nie mogę nic poradzić na to, że chociaż nie chcę - oddaję te pocałunki. Mel mówiła, że ją wykorzystywał, ale nigdy nie mówiła, iż po prostu się całowali, ani że jej się to podoba, wręcz przeciwnie. W tej chwili przypominam sobie o Mellisie i całej sprawie z podsłuchem, ale nie mam ochoty tego wyciągać. Mam pilot, więc mam władzę. Mogę wybrać cokolwiek, na co mam ochotę, tylko problem w tym, że nie mam pojęcia czym to jest. Gdy Harry wchodzi do pokoju, z dwoma kieliszkami wina, leci druga minuta filmu.
- Duma  i uprzedzenie? - słyszę lekkie zdziwienie w jego głosie.
- Tak. To nie to samo co książka, ale zawsze coś. - Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że ogólny nastrój uległ zmianie. Nie czuję się tak skrępowana jak przed chwilą, przynajmniej do momentu, w którym Harry nie siada obok mnie. Zaraz po tym przykrywa nas oboje kocem, który wcześniej wyjął z małej szafki. Podciągam kolana pod samą szyję i oplatam nogi rękoma, staram się rozluźnić, ale nie potrafię. Zerkam na mężczyznę obok i od razu spotykam się z zielenią jego oczu, która nawet teraz jest widoczna. Nie trwa to jednak zbyt długo, bo speszona powracam do śledzenia filmu. Żałuję, że nie zawiózł mnie do domu, miałabym resztę dnia tylko dla siebie, a tak teraz męczę się tu z nim, siedzącym bardzo blisko mnie. 
Nie mija dziesięć minut, gdy jego kieliszek jest opróżniony, podczas gdy mój dalej jest nietknięty - nie chcę pić, muszę zachować trzeźwy umysł. Naglę czuję ledwo dotykające mnie ramię Harry'ego, na kanapie, ale i tak gorąco oblewa całe moje ciało i, mimo że to tak błaha rzecz, moje serce zaczyna szybciej bić. Dyskretnie odsuwam się od niego, chociaż o parę milimetrów, ale kanapa wydaję przy tym tak okropny dźwięk, że od razu przestaję. 
- Muszę iść do ubikacji - oznajmiam, wstając, na co kiwa głową. Sama nie wiem dlaczego powiedziałam mu gdzie idę, chyba dla świętego spokoju. W łazience obmywam twarz zimną wodą i wpatruję się w swoje odbicie. Nie chcę tam wracać, mogłabym wymyślić jakąś wymówkę, ale kompletnie nie mam pomysłu na to, co byłoby na tyle dobre, aby mnie odwiózł. Nawet nie mam do kogo wracać. Może jak już wrócę do domu to zadzwonię do Toby'ego? Kto wie, może akurat teraz odbierze i wszystko będzie jak dawniej? 
W salonie siadam dalej niż poprzednio, przez co koc jest w całości dla Harry'ego, przez co nie mogę się oprzeć i parę razy spoglądam w jego stronę - koca, oczywiście. To nie moja wina, jest na prawdę ciepły i miły w dotyku. Harry to zauważa i już po sekundzie jest przy mnie, owijając puszystym materiałem. Jedną rękę znów kładzie na oparciu za mną, a drugą powyżej mojego kolana. Jestem tak zszokowana, że przez parę dobrych minut nie ruszam się ani o milimetr, jednak zaraz ciepło ponownie rozchodzi się po moim organizmie, szczególnie w miejscu, gdzie jego dłoń mnie dotyka, mimo że dzielą ją dwie warstwy, a ja sama wciągam się w fabułę filmu. Przez sekundę podoba mi się to wszystko, to ciepło bijące od Harry'ego i naszego okrycia. Ta cała atmosfera z kominkiem i dobrym filmem... To nie tak, że teraz zaczęłam lubić Harry'ego, tylko to wszystko jest po prostu inne, przyjemne. Dreszcze przechodzą całe moje ciało w momencie, gdy czuję gorący oddech na skórze mojej szyi, aż muszę przymknąć oczy. 
- Nie uważasz, że byłoby rozsądniej, gdyby twoja imienniczka zgodziła się poślubić pana Collinsa? - Zdezorientowana spoglądam na ekran, gdzie właśnie teraz pan Collins prosi wszystkich o wyjście, aby zostali z Elizabeth sami.
- Oglądałeś to już? - Ta scena ma dopiero nastąpić.
- Nie odpowiedziałaś na moje pytanie - odpowiada lodowato.
- Nie, oczywiście, że nie. Nie powinno się poślubiać osoby, której nie darzy się jakimkolwiek uczuciem, nawet w tamtych czasach. - Czekam na jego komentarz, ale żadne słowo nie wydostaje się z jego ust. Spogladam więc na niego ponownie, przyłapując go na obserwowaniu mojej osoby.
- Mam coś na twarzy? Coś jest nie tak? - pytam, podnosząc rękę, żeby przetrzeć buzie, jednak zatrzymuje mnie przed tym. Patrzy jeszcze chwilę w moje oczy z nieodgadnionym wzrokiem, po czym mówi:
- Nie, wszystko jest w porządku.  - Po czym jak gdyby nigdy nic odwraca wzrok.
Przez resztę filmu nie odzywamy się do siebie ani słowem. Trochę mnie to krępuje, ale z drugiej strony nikt ani nic nie przeszkadza mi w spokojnym oglądaniu filmu. Cały czas jedynym światłem w pokoju jest telewizor i kominek, więc kiedy Harry magicznym pilotem odsłania wszystkie żaluzję, od razu przymykam swoje oczy, a z ust wydobywa mi się cichy jęk. Czuję, jakby minęły wieki od kiedy ostatni raz widziałam promienie słoneczne. 
- Wstawaj, wychodzimy.
- Gdzie, po co? - pytam zdezorientowana.
- Zadajesz za dużo pytań, Lizzy - oznajmia cierpko. 
- Wcale nie - oburzona od razu wstaję, po czym rozprostowuję wszystkie kości. Mam ochotę jeszcze raz zapytać go gdzie idziemy, ale rezygnuję, kiedy dostrzegam . Szybko ubieram buty i dołączam do czekającego na mnie chłopaka, by opuścić ciepły dom. Przez całą drogę jestem tak zajęta nadążeniem za tempem Harry'ego, że nawet nie zdążam go o nic zapytać, a już jesteśmy na miejscu. Tak przynajmniej oznajmia zielonooki pod drzwiami z szyldem, na którym widnieje rożek z trzema gałkami lodów.
- Lody? Naprawdę? - dziwię się.
- Cóż, wybacz, ale miałem wielką ochotę na jednego - mówi, a ja się rumienię w momencie, gdy zdaję sobie sprawę z drugiego dna jego wypowiedzi. 
- Więc chodźmy cię zaspokoić - sama nie wiem, jak te słowa wydostają się z mojego gardła, ale jestem nimi strasznie zażenowana i od razu po wypowiedzeniu ich znikam w małym, przytulnym pomieszczeniu. Oczywiście mężczyzna zaraz do mnie dołącza.
- Stajesz się coraz bardziej zadziorna, Księżniczko. Ale uważaj, to może się źle dla ciebie skończyć - szepcze wprost do mojego ucha, gdy udaję, że zastanawiam się się nad rodzajami gałek, które wezmę. Teraz żałuję tych słów jeszcze bardziej, Harry nie zapomni ich tak szybko.
Biorę tylko jedną gałkę country, bo wiem, że teraz nie mogę jeść dużo, za to Harry bierze trzy, z których jedna jest niebieska i wydaje się naprawdę dobra. 

~~~
Rozdział by: Error
Error: No hej! Rozdział trochę krótki i nie zbyt szalony, ale tak jakoś wyszło. Może to brak motywacji po dużo mniejszej ilości komentarzy niż zazwyczaj (tak to jest szantaż ;>). One naprawdę motywują, przez co rozdziały są dłuższe i wcześniej się pojawiają. Wszystko zależy od was x 


I wreszcie, po miesiącach starań pojawił się ZWIASTUN! 
Zapraszamy do oglądania <3

~ Odstęp między dodawaniem rozdziałów zależy wyłącznie od stopnia waszego zainteresowania (czyt. ilość komentarzy).

50 komentarzy:

  1. Rzeczywiście króciutki, ale czy nie zbyt szalony? Z tym się nie zgodzę, bo Harry pokazał tu chyba po raz pierwszy inną twarz.. Jestem ciekawa co sobie myślał patrząc tak na Lizzy.. Ale tego mam nadzieję dowiem się w następnych rozdziałach, których z niecierpliwością będę wyczekiwać :D

    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lecę z nowiutkim komentarzem! Świeży niczym świeża bułeczka :D
    Ogólnie jak zwykle Liz jest posrana...taki tam standard :P
    Harry...WoW jaka zmiana...nagle taki miły tu tego, dżentelmen, przykładny człowiek, romantyk, czyżby zmiana? I cytując z jednego stand-upu "Błaszczykowski do Piszczka, Piszczek do Lewandowskiego i Lewandowski na bramkę...Kurwa, ale zjebał" I tak jest z Harrym...lody (hyhy). Oczywiście mój móżdżek wskoczył na zboczone obroty :P
    Jednak TAK MA BYĆ :P
    Jeśli moja mama kiedykolwiek znajdzie te komentarze, to wsadzi mnie do psychiatryka, ale wiedzcie, że będzie to wasza wina :P
    Rozdział jak zwykle zjebany (pozwólcie, że będzie to teraz znaczyło genialny, bo non stop pisanie tego samego słowa jest nudne :P)
    To życzę weny i do następnego razu :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Superrr....
    Kocham too
    @kajastyles

    OdpowiedzUsuń
  4. Awww genialny rozdział.
    Harry zachowywał sie jak dżentelmen
    Nie moge doczekać sie nexta

    OdpowiedzUsuń
  5. Łoł Harry jaka zmiana :D On jest tu taki ... miły ?? Haha aż mnie to zaskoczyło. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam na NOWY spis fanfiction !
    Zapraszam do brania udziału w konkursie "Blog Miesiąca: Styczeń"
    kraina-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny! Z niecierpliwościa czekam na nastepny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zbyt dużo czekania i zbyt krótkie moim zdaniem ;d Ale to nie zmienia faktu, że jest świetne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śwwietny rozdział. Szkoda, że taki krótki :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Omg! Kocham ten rozdział i blog! Tak sobie myśle, że pisałyscie ze macie chwilowe zalamanie i ze nic nie dodacie, ale wejde na bloga i poczytam poprzednie rozdziały a tu nagle buuu nowy rozdział! Mam nadzieje ze następny będzie dłuższy i nadejdzie szybko! Czekam i weny życze ~xoxo~

    OdpowiedzUsuń
  11. Co prawda nie pierwsza ale co tam ważne że rozdział przeczytałam i w ogóle. Rozdział jak zawsze boski :D Życzę weny i czekam na następny ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego sie nie da opisac. ♡♡ Cudo ♡ Czekam na kolejny ♡ Pozdrawiam @Maliczeg ♡

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialnee.
    Dlaczego każdy twój rozdział musi być taki wciągający ???
    !!!!///hazzakonda

    OdpowiedzUsuń
  14. OMG OMG
    Przez twöj zwiastun jestem cholernie zniecierpliwiona !!!
    Jaa chceee neeextaaaa

    OdpowiedzUsuń
  15. B O S K I rozdział, czekam na kolejny, mam nadzieję że Harry częściej będzię pokazywał inne oblicze takie jak w tym rozdziale :P
    Życzę weny i czekam na next...

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham ten ff <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Siemanko! Pewnie mnie nie znacie bo dopiero teraz zaczęłam czytać to FF. Tak więc jeśli chcecie znać moją opinię(a czytałam wiele FF i muszę przyznać że macie pomysł!) napiszcie do mnie na TT: sochacka99. Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham to <3
    Czekam na następny! Dodawajcie szybkooo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam to opowiadanie! jejku, juz nie moge sie doczekac kolejnego

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajowy <3 Czekam na next'a :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Genialny rozdział *3* uwielbiam twojego bloga jest taki inny bez tych banalnych wątków <3 jesteś niesamowita ;**

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże, kocham Harry'ego <3

    OdpowiedzUsuń
  23. prosze next ale szybko masz talent

    OdpowiedzUsuń
  24. zaczęłam czytać twojego dopiero dzisiaj a już nie mogę doczekać się nowego rozdziału niech następny ma małego pazura pisz nie przejmuj się opinią

    OdpowiedzUsuń
  25. Cuuuuuuudddddoooooo *-*

    OdpowiedzUsuń
  26. zajebiste zajebiste ... nie do opisania rozdział super czekam na kolejny oby był szybko..

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham, kocham i jeszcze raz kocham to opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  28. Genialneee ..... Kocham twoje ff

    OdpowiedzUsuń
  29. Wooooo!!!! Kocham to ff *-*
    Czekam na dalsza czesc :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Suupeer...czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  31. Geniaalnee... Każdy twój rozdział jest coraz lepszy

    OdpowiedzUsuń
  32. To opowiadanie jest genialneee <3 kiedy next ??

    OdpowiedzUsuń
  33. Omg omggg too jestt genialneee

    OdpowiedzUsuń
  34. to jest świetne. Czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  35. Awwww.... Kochammm toooooo ... Czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  36. No Nieźle.....zajefajny rozdział, czekam na nexta ♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  37. Omghhhh!!!! Boożee dawaj nextaa !!! Nawett nie wiesz jak sie niecierpliwie !!

    OdpowiedzUsuń
  38. Opowiadanie jest naprawde fajne ale strasznie denerwuje mnie Elizabeth no bo kurde on robi jej takie rzeczy a ona nic z tym nie robi i do tego zachowuje sie jak gdyby nigdy nic i oglada z nim film itd. Ja bym mu powiedziala zeby sie poszedl leczyc i zwiala od niego jak najdalej

    OdpowiedzUsuń
  39. super rozdział, zapraszamy do nas
    http://not-looking-for-anoher-mistake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Awwww to jest takie świetnee !!!
    Daj nexta

    OdpowiedzUsuń
  41. Hejxosodeiskxidr
    Zboczona lizzy !!
    Czekam.na nexta

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam ten rozdział i całe ff
    Dawaaj nexta

    OdpowiedzUsuń
  43. Super rozdział *.* czekam na następną część z niecierpliwością :D (szybciej dodawaj rozdział bo nie wytrzymam) xD

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Dla czytelników (ważne)